Argumentum ad misericordiam

Argumentum ad misericordiam

Argumentum ad misericordiam – w logice: nielojalny chwyt erystyczny (argument erystyczny, trop erystyczny). Polega on na wzbudzeniu w innej osobie uczuć litości i współczucia w celu pozyskania jej dla swoich racji. Termin pochodzi z języka łacińskiego – dosłownie “argument (odwołujący się) do litości, współczucia, miłosierdzia”.

Argumentacja ad misericordiam, podobnie jak argumentacja ad baculum, ad personam i ad populum, stanowi sofizmat kontestacyjny, czyli sofizmat mający na celu skłonienie kogoś do odrzucenia jakiegoś poglądu. Jest przy tym przede wszystkim formą perswazji wykorzystującą funkcję sugestywną wypowiedzi – opiera się silnie na emocjach, jego celem jest wzbudzenie emocji u adresata.
Porównaj: argumentum ad absurdum, argumentum ad amicitiam, argumentum ad antiquitatem, argumentum ad auditorem, argumentum ad baculum, argumentum ad captandum vulgus, argumentum ad consequentiam, argumentum ad crumenam, argumentum ad fidem, argumentum ad hominem, argumentum ad ignorantiam, argumentum ad invidiam, argumentum ad iudicium, argumentum ad metum, argumentum ad orationem, argumentum ad personam, argumentum ad passiones, argumentum ad populum, argumentum ad quietem, argumentum ad rem, argumentum ad reverentiam, argumentum ad ridiculum, argumentum ad socordiam, argumentum ad superbiam, argumentum ad superstitionem, argumentum ad vanitatem, argumentum ad verecundiam, argumentum ad vertiginem, argumentum a fortiori, argumentum a silentio, argumentum ad exemplum, argumentum ab utili, arguementum a contrario, argumentum ex concessis, argumentum a simili.

Przykład: Student nie zdał egzaminu. Prosi profesora, aby nie stawiał mu oceny niedostatecznej, gdyż byłby wtedy głęboko nieszczęśliwy.

Nie każda prośba o litość i miłosierdzie jest chwytem erystycznym – fortelami są tylko nadużycia takich próśb. O nadużyciu można mówić natomiast wtedy, kiedy racjonalne rozwiązanie problemu nie powinno obiektywnie zależeć od uczuć – zwłaszcza ze względu na dobro ogółu. Nie może, właśnie ze względu na dobro ogółu, zostać lekarzem student medycyny, który w czasie egzaminu ujawnia znaczne braki w wiedzy – nawet jeśli tłumaczy się trudnymi okolicznościami życiowymi. Litość nie może być przy tym nigdy miernikiem prawdziwości zdań i opinii, może być co najwyżej moralnym czynnikiem podejmowania pewnych decyzji. Miernikiem prawdy nie jest także poświęcenie, męczeństwo czy cierpienie dla jakiejś sprawy.