Duch języka

Duch języka

Duch języka – z pojęciem “ducha języka” spotkać się można w ogólnych rozważaniach o języku i kulturze, o charakterze eseistycznym, filozoficznym lub wręcz potocznym. Pojęcie “ducha języka” nie stanowi jednak elementu aparatu pojęciowego współczesnego, naukowego językoznawstwa, jest to bowiem termin nieprecyzyjny i nieostry, a w dodatku często obciążony ideologicznie. Występowało natomiast w XIX-wiecznym językoznawstwie romantycznym (Sprachgeist w filozofii języka Johanna Gottfrieda Herdera).

Pod pojęciem “ducha języka” rozumie się przeważnie zarazem najbardziej ogólne i szczególnie charakterystyczne cechy danego języka narodowego. Ma się przy tym na myśli przeważnie cechy słowotwórcze i składniowe. Te nieprecyzyjnie określone cechy języka narodowego nie tylko stanowić mają wyraz ducha narodowego, ale też – często w związku z nacjonalizującym puryzmem językowym – widziane bywają jako kryterium poprawności językowej.

Sprachgeist. Duch języka w kulturze intelektualnej romantyzmu

W filozofii języka Herdera Duch Języka, Sprachgeist, to odzwierciedlenie w języku (w tym gramatyce) rzeczywistości psychicznej, a nawet rzeczywistości duchowej. Twory kultury, w tym gramatyka, przybierają w ciągu dziejów ludzkości formy odpowiadające treści dziejów, rozwijają się ujawniając coś więcej, niż relacje między prostymi elementami strukturalnymi, z których są zbudowane.

Pojęcie ducha języka pozostaje w ścisłym związku z kulturą romantyzmu i z paralelną do kultury romantyzmu niemiecką filozofią idealistyczną (spirytualizm). Wiąże się jednak także z początkami naukowego językoznawstwa w kulturze Niemiec epoki romantyzmu. Wczesne językoznawstwo naukowe, kulturę romantyzmu oraz filozofię idealizmu niemieckiego łączy treść rozważań nad narodem i historią, stąd pojęcie ducha języka łączy się ściśle z obecnymi w nich także pojęciami takimi jak  duch narodu i heglowski duch dziejów (Zeitgeist).

Duch języka jako kryterium poprawności językowej

Rozumiane jako kryterium poprawności językowej pojęcie “ducha języka” służy często piętnowaniu zapożyczeń z języków obcych, a więc stanowi także kryterium czystości językowej (czystość języka). Może być także rozumiane szerszej, jako pojęcie stosowane w celu praktycznej oceny wszelkich nowych środków językowych, które pojawiają się w danym języku. Rażące określone grupy użytkowników języka środki, nieakceptowane przez nich (porównaj: akceptowalność), określane są jako “niezgodne z duchem języka”.

Kryterium tak płynne jest całkowicie nieprzydatne w analizie naukowej. Nie ma racji bytu także w bardziej ambitnych publikacjach dotyczących kultury języka. Można jednak bronić jego używania w publicystyce oraz w publikacjach popularyzujących wiedzę o języku przeznaczonych dla szerszego kręgu czytelników. Odwołuje się ono bowiem do takich intuicji językowych, które są powtarzalne, szeroko podzielane. Intuicje takie mogą zastąpić szerokiemu gronu odbiorców trudną dla niego do zrozumienia podbudowę teoretyczną i nieznany mu bardziej precyzyjny aparat terminologiczny.

Duch języka polskiego

W przypadku języka polskiego piętnowano historycznie jako niezgodne z duchem języka (rozumianym jako kryterium poprawności językowej) przede wszystkim zapożyczenia niemieckie. Współcześnie wyraźna jest także tendencja do piętnowania zapożyczeń z języka angielskiego – o wiele rzadziej niż w przypadku języka niemieckiego stosuje się tu jednak kryterium spirytualistyczne. Częściej zwraca się dziś uwagę na niespójności kulturowe, “zagrożenia kulturowe”, niż na rzekome zagrożenia duchowe związane z zapożyczeniami.

Za niezgodne z duchem języka polskiego uważa się np. charakterystyczną dla języka niemieckiego tendencję do tworzenia długich wyrazów złożonych, a także bardzo długich zdań złożonych. Jako niezgodne z duchem języka polskiego piętnowano zwłaszcza zaczerpnięty z filozofii Hegla termin “światopogląd”, stanowiący kalkę heglowskiego Weltanschauung. Dodać można, że wyraz ten stosowany jest rzeczywiście często bez znajomości jego oryginalnego kontekstu i znaczenia, błędem jest np. rozpowszechnione mówienie o “światopoglądzie chrześcijańskim” na gruncie filozofii tomistycznej, w której wyrazu tego nie da się użyć prawidłowo: jest to jednak nie tyle błąd językowy, co błąd w terminologii filozoficznej. Innym szeroko krytykowanym wyrazem złożonym był np. wyraz “klubo-kawiarnia”.

Jako niezgodne z duchem języka polskiego charakteryzuje się też często używanie strony biernej, uznawane za wpływ języka niemieckiego lub angielskiego. Jest to o tyle niesłuszne, że za błąd językowy uznać można jedynie jej nadużywanie, w tym zwłaszcza nadużywanie w przekładach z języków, w których strona bierna występuje częściej, niż w języku polskim.

Spotkać można się często z trudnymi do obrony tezami, że duch języka polskiego bliższy jest temu a temu niż innemu językowi: np. że język polski bliski jest francuskiemu (zwłaszcza na tle innych języków słowiańskich, ze względu na swoją elegancję), łacinie (mając przez to na myśli także to, że bliższy jest łacinie, niż grece), językom starożytnym (bardziej niż nowożytnym).